Wpisy z tagiem: Komorowski

piątek, 17 grudnia 2010
Stan David Ligoń: Mentalne Bobki, Tyszkiewicze, Komorowscy.
Thursday, Dec 16, 2010 Written by sowa (») in category communists

Stan David Ligoń: Mentalne Bobki, Tyszkiewicze, Komorowscy.

Download this episode (13 min)  
Okrągło trzydziestoletni jak kobieta Balzaca poseł Krzysztof Tyszkiewicz ukrywa przed Narodem Polskim swój prawdziwy adres internetowy na wszystkich stronach i blogach związanych z nazwiskiem Tyszkiewicz, jak z nazwiskiem Komorowski austriacki zaborca związał w niejawny sposób tytuł hrabiowski przyznany przecież nie za działalność patriotyczną, narodowowyzwoleńczą i propolską jak propolski jest blog promujący m.in. Wrzodaka propolonia.pl, lecz za ukrywanie przed Polakami dowodu feudalnego oddaństwa cesarskiemu dworowi, by nie powiedzieć: lokajstwa jakiegoś tam sobie K. noszącego nazwisko od miasta Komorowa, który wcale nie musiał być związany węzłami krwi szlacheckiej z aktualnym de facto prezydentem RP, co płaszczył się faktycznie niedawno przy użyciu Jaruzelskiego przed Miedwiediewem (z pochodzenia takim samym żydokomunistą jak Cimoszewicz, Borowski i Putin) oraz błaźnił się przed Obamą obdarzonym po matce żydówce pochodzącej od Sarah Poland na pierwsze imię żydowskim imieniem Barack (co się tłumaczy z hebrajskiego jako "grom z jasnego nieba") a na drugie nazwanym dla pewności po ojcu muzułmańskim imieniem Hussein, które jest z całą pewnością genotypem związane z imieniem skrajnie radykalnego proroka Allacha.

A trzeba wiedzieć, że drugi z Tyszkiewiczów w tym Sejmie RP to także poseł, Robert Tyszkiewicz po maturze, ur. 7 czerwca 1963 r. w Białymstoku, starszy 17 lat od Krzyśka i mentalnie mądrzejszy chociażby dlatego, że ujawnia na blogu to, czego nie idzie ukryć, jak np. adresu przypisanego do serwera Sejmu Ustawą o dostępie do informacji publicznej.

Obu tych Tyszkiewiczów aktywnych politycznie w Polsce porozbiorowej łączy po Magdalence bez wątpienia wspólna przynależność partyjna do partii założonej przez Pawła Piskorskiego w spółce z Olechowskim, których to obu Tusk pozbawił się z PO jak Kaczyński powyrzucał z PiS-u swoich, a warszawski sąd przyklepał w ostatnich dniach to bezprawie pozbawieniem Pawła Piskorskiego kierownictwa w SD, postkomunistycznej przystawce partii Bieruta, Gomułki, Gierka, Jaruzelskiego, Kwaśniewskiego, Belki i Millera. Przystawce mającej na stanie pożydowskie kamienice w paru miejscach, które szło sprzedać pod koniec zeszłego roku przy okazji promowania zgranego agenta na prezydenta RP.

No i ten młodszy z Tyszkiewiczów, nie wiadomo przez kogo przypisany do tytułu złączonego z tym nazwiskiem, napisał niedawno na swoim blogu w intencji przysrania Kaczyńskiemu, że Zbigniew Ziobro to "mentalny 60-cio latek" i jeszcze dodał ten Krzysztof Tyszkiewicz po kropce słowo: "Smutne". Po czym znowu postawił kropkę, po tym jednym słowie pojemnym jak worek z kotem.

Bo co jest w tym takie smutne, że Bobek bez aplikacji mianowany został przez Kaczora na stanowisko Prokuratora Generalnego, a Sejm zaklepał to bezprawie? Czy nie jest to raczej śmieszne, niż smutne? To wszystko, co wyprawia przez cały czas po Magdalence ta banda bobasów, żydokomunistycznych bękartów politycznych w Polsce?

Smutne i bałamutne to było przecież jeszcze publiczne mówienie przez papieża Wojtyłę o kremówkach przy przemilczaniu tajemniczej śmierci Jana Pawła I, trzydziestodniowego, który podobno został otruty przez ukrytych wrogów Kościoła, jak ukryta pozostała dla Katolików w Polsce prawdziwa rola żyda Bałamuta, w którego cieniu i domu dorastał do wyznaczonych mu zadań Karolek Wojtyła, który musiał przecież zawczasu wpaść w oko komu trzeba, przedstawiane symbolicznie za pomocą oka w znaku trójkąta mądrych ludzi z Wadowic, jak Dalaj Lama najpierw musiał wpaść w oko wybierającym a potem dopiero w sidła wymuszonego na nim przez chińską żydokomunę exilu.

A ten dom po Bałamucie w Wadowicach to odkupił podobno niedawno jakiś żyd na muzeum, żeby nie wpadł w ręce obcych, albo nie daj Bóg w ręce wroga, jak przypadowo wpadła do Mauzoleum Kaczyńskich w krypcie masońskiej na Wawelu dłoń generała Błasika, która sprowadziła już Jarosława K. z Fundacji Prasowej Solidarności i ze spółki Srebrna szczęśliwie na ziemię a tylko ten się nie pokapował w uprawianym zarozumialstwie wolnomurarskim z ziemi polskiej do Polski, więc trzeba go było klepnąć z mańki dementi brytyjskiego Camerona.

Czy tento Jarosław Kaczyński może chcieć wreszcie kiedyś odejść od polityki do życia rodzinnego, którego osobiście nie ma? Czy Krzysiek Tyszkiewicz nie myli się zapowiadając, że "Jarosław Kaczyński postanowił siłą przeprowadzić zmianę pokoleniową, a przynajmniej wskazać jej kierunek. Następcą może być tylko mentalny 60-cio latek Zbigniew Ziobro. Smutne".

Z nazwiskiem Kaczyński historia Polski połączyła tzw. traktat lizboński, czyli akt najwyższej zdrady antynarodowej, który Lech Kaczyński podpisał 10 października 2009 roku, bo Jarosław tak nieszczęśliwie bratem przed śmiercią pokierował. Po upływie roku, 26 listopada (listopad to nieszczęśliwa dla Polaków pora, choć nie wiadomo dzisiaj na dobre, po co poeta Polakom to powiedział?) Trybunał Konstytucyjny w RP uznał, że Kaczyński nie popełnił błędu uznając zwierzchnią władzę Unii Europejskiej nad suwerenną i niepodległą Unii Polską.

I nie trzeba za tę niedorzeczność Członków tego Trybunału wieszać jak Targowiczan ani z nagana rozstrzeliwać, bo przecież wszystkie partie w tym antypolskim Sejmie są zgodnego zdania, że Bronisław Komorowski przypisany nazwiskiem do austriackiego hrabiego zmieni sobie po prostu Konstytucję RP, przykroi ją do zmieniających się warunków jak stary hałat dla Buba i dopasuje do prawa unijnego, które zmienne jak kobieta jest i płynne jak wylewana na polu gnojówka, która użyźnia się Europa jak Temida w dyrektywach.

Gdyby zaś Ziobro miał istotnie mentalność 60-latka, to byłby z niego prawdziwy chłop z jajami, jak wypowiadał się o Hitlerze zarozumiały jak Kaczor Witkacy w "622 upadkach Bunga", doświadczony i stateczny facet po ciężkich studiach, czyli relegacji przez ubowców "za postawę niegodną studenta PRL". Nic takiego jednak nie miało miejsca ani w życiu braci Kaczyńskich, ani żadnego z ich protegowanych, dlatego Krzysiek Tyszkiewicz nie ma racji stawiając na zmiany pokoleniowe w polityce i oddanie steru w kraju przez sterowany z tylnego fotela Trybunał Konstytucyjny, czy też prezesa jakiejś partii.

Natomiast, co się tyczy Testamentu Politycznego Lecha Kaczyńskiego, który Jarosław chce z pozostałymi po wyborach szturmówkami i działaczami z komitetów wyborczych realizować, to jasno należy jeszcze raz powiedzieć, że Trybunał Konstytucyjny w RP przyznał Lechowi Kaczyńskiemu pośmiertnie rację za podpisany traktat lizboński, co ma po śmierci dla tego Kaczyńskiego taką samą wartość jak pośmiertnie przyznany w Polsce przez tego samego Kaczyńskiego Order Orderu Orła Białego zabitemu ks. Popiełuszce.

Unia Europejska jest sztucznym tworem niedojrzałej masonerii takiej samej jak Grupa Windsor w Polsce, do której należał Lech Kaczyński. Podpisanie przez niego traktatu lizbońskiego było nową Targowicą i jeszcze tylko trzeba, żeby Komorowski wprowadził w Polsce euro, wspólną walutę, a wtedy Witkacy może się wieszać, chociaż Hitler nie będzie już na Polskę napadać, bo i po co?


Stan David Ligoń

Z Frankfurtu nad Menem czytał Stefan Kosiewski

http://www.mypodcast.com/fsaudio/sowa_20101216_1711-705806.mp3

http://sowa.mypodcast.com/201012_archive.html

http://sowa.quicksnake.org/communists/Stan-David-Ligo-Mentalne-Bobki-Tyszkiewicze-Komorowscy

| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Tagi
mysowa's Videos auf Dailymotion
stat4u Nasza Czeladź